62493
Książka
W koszyku
NOWA HUTA JEST KOBIETĄ. Nazywano ją "perłą pięciolatki" i "młodszą siostrą Magnitogorska" - nawet propaganda lat 50. nie miała wątpliwości, że Nowa Huta jest kobietą. Dlaczego więc jej symbolem został półnagi murarz, mężczyzna? Gdzie podziały się nowohuckie murarki i architektki, przodowniczki pracy i artystki, działaczki i opozycjonistki? Zaglądamy na budowę najmłodszego polskiego miasta, do nowohuckich hoteli robotniczych i na stołówki, do pracowni architektonicznych i izby porodowej. Jesteśmy świadkami bicia rekordów i antyreżimowych demonstracji. Poznajemy dziewczyny: te, które kładły cegły, i te, które rzucały petardy. Zofia Włodek jest pierwszą murarką Nowej Huty, przodowniczką pracy, gwiazdą propagandy, a potem. przepada bez śladu. Marta Ingarden projektuje nowe miasto na desce kreślarskiej, ale nie poświęca mu ani słowa. Jadwiga Beaupré uczy nowohucianki rodzić bez bólu w jednej z pierwszych polskich szkół rodzenia. Krystyna Skuszanka tworzy dla robotników teatr, gdzie "proletariatu nie karmi się szmirą". Wiesława Ciesielska, opozycjonistka, słyszy, jak ubek mówi do jej męża, działacza "Solidarności": "z wami to jeszcze można jakoś wytrzymać, gorzej z waszymi żonami!".
Status dostępności:
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. 304-308 (1 egz.)
Strefa uwag:
Cegły, perły i petardy
Uwaga dotycząca bibliografii
Bibliografia na stronach 265-269.
Recenzje:
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej