62685
Book
In basket
Grupa przyjaciół, przed wyjazdem do pracy w Niemczech, spędza wakacje w Bieszczadach. Nie wszystko jest tak, jak sobie wyobrażali. Są młodzi i mają rowery. To ważne, bo to rower - a nie samochód - pozwala na nawiązanie bezpośredniego kontaktu i z drugim człowiekiem, i z przyrodą. Rower daje wolność od stresów i frustracji. Rowerzysta po zejściu z roweru staje się pieszym, który ma, o dziwo, więcej siły, by wyciągnąć coś z życia i nie dać się beznadziei. Są tysiące sytuacji beznadziejnych, wręcz na granicy rozpaczy, ale tę wielką beznadzieję bohater powieści zwalcza maleńkimi nadziejami, jak udany karkołomny zjazd rowerem z góry, czy rąbaniem drzewa do kuchni, by przyjaciołom było ciepło i by mogli napić się gorącej herbaty. Wokół oszałamiająca bieszczadzka przyroda pozwalająca się zdystansować od problemów własnych i od problemów tworzonych przez ludzi małych i duchem, i skamieniałym sercem. Ta przyroda daje wyciszenie, które później potrzebne jest w groźnym i hałaśliwym mieście. To wszystko jest w powieści Jana Pawła Krasnodębskiego, która też jest - chyba - ostatnim przypomnieniem tamtych Bieszczad; tamtych naszych Dzikich Pól.
Availability:
All copies are currently unavailable
The item has been added to the basket. If you don't know what the basket is for, click here for details.
Do not show it again