62542
Book
In basket
(Pan Kuleczka)
Nieustannie rosnąca popularność bohaterów opowiadań o sympatycznych przyjaciołach srawiła, iż wesoła gromadka Pana Kuleczki nie tylko doczekała się własnego, bajecznie kolorowego kalendarza, ciekawej strony internetowej , ale też zmusza autorów serii do ciągłej pracy nad kolejnymi tomami! I całe szczęście! W najnowszym tomiku nasza gromadka będzie mieć znów zwykłe-niezwkłe przygody - między innymi zanocuje pod namiotem i rozpocznie podwórkową gimnastykę, Katastrofa natomiast będzie obchodzić urodziny, odbierać tajemnicze telefony razem z Pypciem zastanawiać się nad losem swoich starych ulubieńcow.Nieustannie rosnąca popularność bohaterów opowiadań o sympatycznych przyjaciołach srawiła, iż wesoła gromadka Pana Kuleczki nie tylko doczekała się własnego, bajecznie kolorowego kalendarza, ciekawej strony internetowej , ale też zmusza autorów serii do ciągłej pracy nad kolejnymi tomami! I całe szczęście! W najnowszym tomiku nasza gromadka będzie mieć znów zwykłe-niezwkłe przygody - między innymi zanocuje pod namiotem i rozpocznie podwórkową gimnastykę, Katastrofa natomiast będzie obchodzić urodziny, odbierać tajemnicze telefony razem z Pypciem zastanawiać się nad losem swoich starych ulubieńcow.Nieustannie rosnąca popularność bohaterów opowiadań o sympatycznych przyjaciołach srawiła, iż wesoła gromadka Pana Kuleczki nie tylko doczekała się własnego, bajecznie kolorowego kalendarza, ciekawej strony internetowej , ale też zmusza autorów serii do ciągłej pracy nad kolejnymi tomami! I całe szczęście! W najnowszym tomiku nasza gromadka będzie mieć znów zwykłe-niezwkłe przygody - między innymi zanocuje pod namiotem i rozpocznie podwórkową gimnastykę, Katastrofa natomiast będzie obchodzić urodziny, odbierać tajemnicze telefony razem z Pypciem zastanawiać się nad losem swoich starych ulubieńcow.
Availability:
There are copies available to loan: sygn. II/PF (3 egz.)
Reviews:
The item has been added to the basket. If you don't know what the basket is for, click here for details.
Do not show it again