63053
Book
In basket
Wewnętrzna różnorodność tej książki jest wartością samą w sobie. Gatunkowo jest ona pamiętnikiem, reportażem, wypracowaniem historycznym i może czymś jeszcze. Bardzo nowoczesna i interesująca w lekturze, bez przerwy zaskakuje czytelnika mieszaniną konwencji, czasów i emocji. Ludwika Włodek opisała swoją rodzinę, kilka pokoleń wstecz, właściwie aż do dzisiaj, co dla niej samej okazało się wielkim wyzwaniem: "Wgłębianie się w rodzinną historię było przyjemne, ale jednocześnie bolesne". W jakimś sensie zaleca zresztą taki trud każdemu, w końcu dobrze wiedzieć, skąd się pochodzi i przychodzi. Tyle tylko, że ta akurat rodzina jest publiczna - z Jarosławem Iwaszkiewiczem w centralnym punkcie, choć i innych postaci historycznych i rozpoznawalnych w literaturze i kulturze nigdy jej nie brakowało. Ludwika Włodek jest prawnuczką Iwaszkiewicza ("Ja o nim mówiłam »Pra«", uzasadnia tytuł autorka) i już z prostego układania drzewa genealogicznego, a właściwie kilku drzew, wyłania się duża suma rodzin, postaci, odgałęzień, w których niełatwo jest się czasami połapać. Iwaszkiewiczowie, Szymanowscy, Lilpopowie, Włodkowie - na szczęście wydawca zamieścił na końcu książki odpowiednie tablice genealogiczne. Książka jest w związku z tym wycieczką w różnych kierunkach. Czasami ma duży ciężar, ale też ludzie przywołani na jej kartach gwarantują żywy spektakl. Zwłaszcza że autorka jest szczera i nie brak jej odwagi, by pisać o sprawach uznawanych za intymne, dyskretne, wstydliwe. Jednak nie odnosimy wrażenia, że celowo epatuje czytelnika brawurą i sensacyjnością.
Availability:
There are copies available to loan: sygn. 929 (1 egz.)
Notes:
General note
Na okł. podtyt.: opowieść prawnuczki Jarosława.
Bibliography, etc. note
Indeks.
Reviews:
The item has been added to the basket. If you don't know what the basket is for, click here for details.
Do not show it again